Wyślij opinię
 


Adam ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ): Iwettka

Od 4 grudnia przebywa z nami kiciusia, której nadaliśmy przewrotnie imię Ciszka. Koteczka bardzo szybko zaaklimatyzowała się w nowym otoczeniu, jest dobrze wychowana, zero agresji, spokojnie obcinamy pazurki i czeszemy futerko. Do drapania służy jej drapak, a do zabawy wszystko co szeleści i się toczy. Szybciutko zaprzyjaźniła się ze swoją rówieśniczką, szylkretką, razem jedzą, śpią, a nawet korzystają z kuwety. Rozrabiają wspólnie jak przystało na młodziutkie, zdrowe kociaki. I jeszcze imię przewrotne, bo kicia jest straszną gadułką, upomina się o jedzonko, rozpacza kiedy wychodzimy z domu, cieszy się kiedy wracamy głośnymi nieeeeei eeeee. Państwo Chrobok są prawdziwymi profesjonalistami i miłośnikami zwierząt wszelkiej maści, chętnie służą pomocą i radą, kontakt z tą hodowlą jest prawdziwą przyjemnością i szczerze ją polecam.


27. 12. 2015
Slawek ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ): Leopold (Gabo) i Grafit (Gafi)

Od 27 listopada 2014 mamy w naszym domu 2 kociaki z Hodowli Leśne Zacisze (miot G). Z decyzją odnośnie powiększenia naszej rodziny o nowych kocich członków, nosiliśmy się od prawie trzech lat, ale bez świadomości na co należy zwrócić uwagę przy wyborze właściwej hodowli (!). Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że mieliśmy sporo szczęścia trafiając do Hodowli Leśne Zacisze – to była pierwsza (i zarazem ostatnia) hodowla, do której dzwoniliśmy – Państwo Chrobok okazali ogromne zainteresowanie i pomoc nam - niedoświadczonym, nowym opiekunom - bardzo dziękujemy za regularny kontakt i cenne wskazówki zwłaszcza w początkowym okresie aklimatyzacji. W jednej z wcześniejszych opinii (dot. „kotki Giny”) możecie Państwo przeczytać sporo nt. wyprawki, kondycji kociaków, itd. Wypada nam jedynie potwierdzić te informacje.

Te dwa miesiąca to dla nas seria pozytywnych zaskoczeń – od pierwszego kontaktu z Panią Małgosią i poznania Leopolda i Grafita, przez ciągłe odkrywanie kocich charakterów, aż do naszego wspólnego wyjazdu na ferie – ponad pieciogodzinną podróż kociaki zniosły bez problemów, co jest również zasługą Hodowli – Państwo Chrobok nauczyli kotki podróżować Uśmiech.

Nasze koty to fantastyczni domownicy, ale też spore indywidualności, nocni harcownicy, którzy nie mogąc liczyć na naszą ciągłą obecność, cieszą się swoim wzajemnym towarzystwem – widzimy to patrząc na ich szaleństwa – nie ma miejsca, do którego wspólnie nie dotrą – zmywarka, bieżąca woda w umywalce, garderoba, pralka czy wanna pełna wody – nic nie stanowi dla nich tajemnicy. Nie lubią jedynie odkurzacza, ale nie jest to paniczny lęk, a raczej niechęć do hałasu.

Już wiemy, że nie przepadają za pate’, uwielbiają za to wszystko co rybne i w drobnych kawałkach. Awokado, masło, żółty ser, świąteczny bigos i sernik – to również znajduje się na liście ich kociego menu. I woda – najlepiej bieżąca. Natomiast nie jest to rasa ze skłonnością do obżarstwa – stąd nie mamy obaw o ich kondycję, formę i piękną sylwetkę.

Szkody w domu? Brak! Jedyna rzecz, która wymagała zmiany, to długość firan (i zasłon) w jednym z domowych pomieszczeń – te sięgające do samej podłogi stanowiły pokusę nie do oparcia Uśmiech.

Dwa drapaki pozwalają kociakom na regularne ścieranie pazurów – co nasz weterynarz zawsze kwituje stwierdzeniem „ładnie szalejecie, Panowie” Uśmiech.

Kiedyś marzyliśmy o jednym ładnym kotku, ale zawsze obawialiśmy się wszechobecnej kociej sierści, strat, radykalnych zmian i nowych obowiązków. Teraz mamy dwa zabawne kociaki (trochę szkoda, że tak szybko rosną…), zero sierści na dywanach, czy zniszczonych mebli, ale za to mnóstwo odprężenia podczas obserwacji zabaw Leopolda i Grafita i złagodzone obyczaje w naszym domu J. Nawet w naszych planach dotyczących wypoczynku, nic nie musiało się zmienić – aktualnie wypoczywamy w świetnym ośrodku w Ustroniu Morskim, gdzie nasze kociaki są tak samo mile widzianymi Gośćmi, jak i my Uśmiech. Jest w Leśnym Zaciszu jakiś magiczny Savoir-vivre, dzięki któremu mamy koty zsocjalizowane, ciekawe swojego otoczenia, dobrze wychowane, skore do zabawy, ale niezwykle chętne pieszczotom. Koty, które już znają nasze zwyczaje i przed drzwiami oczekują naszego powrotu z pracy i ze szkoły. Jeśli zastanawiają się Państwo, nad powiększeniem swojej rodziny o przyjaciela ( przyjaciół !!!) z pięknym niebieskim futerkiem, to Hodowla Leśne Zacisze jest jedynym właściwym miejscem, do którego powinniście się udać Uśmiech!

Z kocim pozdrowieniem,
Dominika, Karolina, Magda i Sławek z Leopoldem i Grafitem.


22. 01. 2015
Gosia i Rafał ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ): Kotka Gina

W hodowli Leśne Zacisze wybraliśmy dla nas kotkę z miotu G. Gina jest pierwszym kotkiem, jakiego posiadamy. Hodowcy - Pani Małgorzata i Pan Andrzej od pierwszego kontaktu byli otwarci i życzliwi, nie zrażali się mnogością pytań, jakie mieliśmy. Odwiedzając hodowlę byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni atmosferą, jaka tam panuje. Nie mieliśmy wątpliwości, że kotki dorastają w dobrych warunkach i są obdarzone miłością. Podczas naszej pierwszej wizyty w hodowli Gina zauroczyła nas swoją towarzyskością, energicznością, cudownym futerkiem i chęcią do kontaktu.

Po przyjeździe do domu kotka okazała się cudownym towarzyszem - dokładnie takim, jakim go opisali hodowcy. Gina najchętniej towarzyszyłaby nam przy każdej czynności, lubi widzieć, co się dzieje, nie lubi być zostawiana sama. Przy każdym powrocie do domu, kotek czeka na nas przy drzwiach i najchętniej byłaby brana na ręce, aby wynagrodzić sobie chwilę samotności. Co było dla nas zaskoczeniem - Gina nie boi się wody. W czasie naszej porannej toalety potrafi siedzieć na skraju umywalki obserwując, co się dzieje. Lejąca się woda budzi u niej zainteresowanie - kot bawiący się wodą wygląda bardzo zabawnie. Gina jest bardzo ciekawska wejdzie w każdy zakamarek, nie boi się pralki, suszarki, zmywarki czy odkurzacza. Jest bardzo chętna do zabawy - lubi gonić swoje zabawki i wskakiwać na swój duży drapak. Uwielbia wdrapywać się na wysokie miejsca wliczając w to drzwi.

Gina spędza z nami większość czasu. Jeśli jej nie ma przy nas to najprawdopodobniej śpi. Kotek lubi spać z nami w łóżku, czasem też śpi w hamaku na kaloryferze przy naszym łóżku. Jest niesłychanie towarzyska i nie boi się nowych osób. Jeśli odwiedzają nas goście Gina oczarowuje ich swoją aparycją i pięknym, miłym w dotyku futerkiem. Kotka potrafi już po chwili leżeć u kogoś na kolanach i odpoczywać. Można brać ją na ręce bez obaw, że zacznie się wyrywać i uciekać - jest bardzo potulna. Obawialiśmy się, że kot będzie nieufny po przywiezieniu go do nowego domu, ale nic bardziej mylnego. Została wychowana w bardzo dobrych warunkach, widać, że kotki są przyzwyczajone do kontaktu z ludźmi.

Kotek otrzymał wyprawkę w postaci karmy suchej, mokrej, miarki, miseczki, obroży, książeczki i dodatkowo kocyk, który miał zapach domu, aby umożliwić kotce szybką aklimatyzację w nowym miejscu.

Po zakupie kotki zasięgnęliśmy opinii weterynarza, aby ocenić stan zdrowia Giny. Kot był okazem zdrowia i zrobił bardzo dobre wrażenie. Szczepienia, jakie zostały wykonane w hodowli to szczepionki z wyższej półki.

Kotek nie miał problemów z korzystaniem z kuwety i drapaka. Gina bez problemów przystosowała się do żwirku nowego typu. Bardzo lubi wskakiwać na swój wysoki drapak. Jeśli chodzi o jedzenie, Gina je dość skromnie, ale tu również nie było żadnych problemów. Po zmianie karmy na inną niż tę z wyprawki, nie robiła fochów - zajadała się tak samo jak tym z hodowli. Jest bardzo chętna na nowości i na próbowanie nowych przysmaków. Zaskoczyła nas tym, że poza mięsem bardzo lubi zajadać się owocami i warzywami. Jedzonka ma cały czas w misce i - wbrew naszym obawom - nie obżera się.

Jeśli chodzi o meble - obawialiśmy się o naszą skórzaną sofę. Na szczęście kotek nie niszczy mebli celowo. Jeśli coś się zdarzy to raczej przypadkiem w wyniku zabawy i są to szkody niewielkie.

Hodowcy wykazują ogromne zainteresowanie swoimi pociechami - kilka razy do nas dzwonili dopytać jak kotek zniósł podróż, jak się zaaklimatyzował, jak sobie radzi. Można liczyć na ich rady i wskazówki w każdej chwili o każdej porze dnia.

Podsumowując, jesteśmy niesamowicie zadowoleni z kotki jak i z tego jak została ona wychowana przez hodowców. Gorąco polecamy tę hodowlę. Kotki są mądre, śliczne, towarzyskie, nauczone i wychowane jak tylko by się chciało. Jesteśmy przeszczęśliwi z decyzji zakupu kotki, gdyż to był największy prezent, jaki mogliśmy sobie sprawić na święta.

Kilka zdjęć: http://imgur.com/a/57t1K


05. 01. 2015
danuta ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ): kocurek Gizmo

Kocurek Gizmo od miesiąca mieszka z nami. Jest bardzo towarzyski, ruchliwy (trochę bryka ale z jakim wdziękiem!) a jednocześnie przytulaśny przeuroczy pieszczoch. Gizmo uczestniczy we wszystkich pracach domowych. Wiele radości wniósł do naszego domu . Polecam hodowlę Leśne Zacisze.


02. 01. 2015
Dorota i Bartosz ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ): Podziękowania za naszą kochaną Foxi

Po wizycie u Państwa Małgorzaty i Andrzeja nie mieliśmy najmniejszej wątpliwości: nasz kociak nie może pochodzić z innej hodowli jak właśnie z Leśnego Zacisza*PL. Ilość serca, pieszczot i miłości, które dostają kociaki jest po prostu niewyobrażalna - byliśmy pod ogromnym wrażeniem i nie pomyliliśmy się ...

Nasza najukochańsza kotka z miotu F - Foxi, nie miała najmniejszego problemu z przystosowaniem się do nowego domu, do czego z pewnością przyczyniło się bardzo dobre wychowanie i przygotowanie do "współpracy z człowiekiem".

Foxi jest kotkiem bardzo towarzyskim - nie odstępuje nas na krok - nic w domu nie może się wydarzyć bez jej obecności :) ma bardzo pogodne usposobienie, rozpiera ją energia, uwielbia pieszczoty i zabawy - czasami bardzo oryginalne, ocierające się o miano sportów ekstremalnych ... ale w końcu od czego jest dzieciństwo ;)

Foxi jest kotem bardzo inteligentnym i pomimo swojego bardzo młodego wieku (4 miesiące) spokojnie mogłaby już bronić doktorat z manipulacji :) trudno jej czegokolwiek odmówić.

Jeżeli szukacie Państwo prawdziwego towarzysza psot i zabaw oraz milusińskiej istotki do kochania, ze szczerego serca polecamy hodowlę Pani Małgorzaty i Pana Andrzeja, którzy są osobami niezwykle serdecznymi, życzliwymi oraz dzielącymi się chętnie swoją wiedzą i doświadczeniem. Są to osoby, które zarażają swoją pasją i miłością do zwierząt, którą kociaki oddają nowym właścicielom w 100%.

Serdecznie polecamy i dziękujemy :)


09. 11. 2014
 
Powered by Phoca Guestbook