Wyślij opinię
 


Gość ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ): Sambor (zielony - miot S)

Kocurek Sambor jest w naszym domu już ponad miesiąc. Po przybyciu do naszego domu troszkę czasu spędził w transporterze, lecz to nie trwało długo i kotek bardzo szybko zaczął zaznajamiać się ze swoim nowym otoczeniem. Pokazaliśmy mu gdzie są jego nowe miski z jedzeniem i piciem oraz gdzie stoi kuweta. Te „zadania” opanował za pierwszym razem. Doceniamy, że kotki z hodowli „Leśne Zacisze” uczone są od małego korzystania z kuwety. Nie musieliśmy martwić się o to, że idąc niechcący na coś nadepniemy?

Mały jest kotkiem niezwykle ruchliwym i ciekawskim, nie ma dla niego miejsc, gdzie nie byłby w stanie wskoczyć lub wejść, np. lampa w kuchni (2.2 m nad podłogą)…? Maluch, który wyprzedza nas zawsze o krok. Córka jest bardzo szczęśliwa, że ma towarzysza do zabaw i biegania. Najnowszą, aktualną. „przygodą” kotka jest teraz magiczne drzewko, czyli choinka. Staramy się, żeby za bardzo się z nią nie zaprzyjaźniał, lecz skutek jest marny, a my tylko zawieszamy ponownie ozdoby na gałęziach ? Samborek pomimo swojego ciekawskiego sposobu bycia nie niszczy nic w domu. Wie bowiem do czego służy drapak i ostrzenie pazurów ogranicza do niego.

„Leśne Zacisze” wybraliśmy kierując się doświadczeniem znajomych, którzy bardzo chwalili zarówno właścicieli hodowli jak i przygotowanie kotków do oddania do nowych domów. Z czystym sumieniem polecamy hodowlę?


28. 12. 2018
Gość ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ): Kotka Sindi

Sindi jest u nas już od miesiąca. Są to jej pierwsze Święta Bożego Narodzenia w naszym dom i nasze pierwsze święta razem z nią. Sindi od samego początku jest kotkiem który towarzyszy nam we wszystkich zajęciach domowych, jest ciekawska i wszędzie musi być tam gdzie coś się dzieje. Wniosła dużo radości do naszego domu i zmian. Rano parzy z nami kawę i zawsze czeka na nasz powrót do domu. Uwielbia spać razem z córką i bawić się z synem. Skradła nasze serca.

Bardzo dziękujemy Pani Małgosi za wszystkie rady i cudownego kotka, który od samego początku był nauczony wielu rzeczy . W Hodowli Leśne Zacisze wszystkie kotki mają cudowne warunki  i są kochane co widać później w ich nowym domu.


26. 12. 2018
Gość ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ): Hugo (Shiro, Mapecik)

Od tygodnia jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami pięknego szarego rosyjskiego jegomościa. Nasza przygoda z kotami rosyjskimi zaczęła się bardzo spontanicznie, a hodowla „Leśne Zacisze” była pierwszą do jakiej trafiliśmy - i jednocześnie ostatnią. Zwyczajnie nie mieliśmy wątpliwości, że z tej hodowli będzie pochodził wyjątkowy kot! Jedynym problemem był wybór jednego z cudownej czwórki kociaków, bo wszystkie nas zachwyciły. Sześciotygodniowe maluchy były już w dużej mierze samodzielne i kontaktowe. Wybraliśmy „fioletowego” kocurka i to była miłość od pierwszego wejrzenia. Nie mogliśmy się doczekać, kiedy maluch do nas trafi, choć były obawy jak przeżyje rozstanie z hodowlą. Hugo bardzo szybko rozwiał wszelkie wątpliwości. Było jedynie trochę miauczenia w czasie godzinnej podróży do nowego domu. Ale zaraz po wyjściu z transportera, Hugo z ciekawością zaczął zwiedzanie swojego nowego domu. W ciągu pierwszych 15-tu minut znalazł kuwetkę i nie omieszkał do niej zajrzeć, a w ciągu pierwszej godziny zaczął jeść i pić wodę. Drapaki też nie były dla niego niczym nowym. Dalsza aklimatyzacja przebiegała już bardzo szybko. Od razu było widać, że kotek jest przyzwyczajony do ludzi, bo bardzo się do nas garnął. Hugo jest niesamowitym i bardzo mądrym kotkiem. W ciągu kilku dni dostosował się do naszego rozkładu dnia. Nie budzi nas w nocy, tylko grzecznie czeka aż wstaniemy, a wtedy jest ogromna radocha! Musi być ceremonia powitalna – przytulanie i koncert mruczenia, a później zabawa z wędką. Gdy wracamy z pracy, Hugo się przeciąga, bo przecież pospał, więc teraz jest czas na pieszczoty i szczotkowanie, które uwielbia. Wieczorami jest prawdziwe szaleństwo – bieganie za piłeczką, tarmoszenie wędki i salta przy zabawie. Oczywiście żadna czynność nie może odbyć się bez niego – nawet czyszczenie kuwety. Hugo towarzyszy nam kiedy tylko może, nawet przy myciu zębów, czy pracy przy komputerze. Teraz pisze ze mną opinię, jakby chciał dodać coś od siebie ? Oczywiście „pomaga” w kuchni i bacznie się przygląda. Niewiarygodne, że 3-miesięczny kotek może być aż tak mądry. Hugo wniósł do naszego domu mnóstwo radości. To kotek jakiego można sobie wymarzyć! Życzymy Państwu Chrobok samych takich kotków i bardzo dziękujemy za poświęcony czas (kotkowi i nam) :)


30. 11. 2018
Gość ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ): super

Super, polecam hodowlę


16. 05. 2018
Rossi ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ): Opinia

Witam,

Wybór rasy kotka nie budził wątpliwości. Wiadomo było, że będzie to rosyjski niebieski. Pozostało nam wybrać tylko odpowiednią hodowlę. Po wielu poszukiwaniach zdecydowaliśmy się na Leśne zacisze. I to był strzał w dziesiątkę. Po pierwszej rozmowie z Panią Małgorzatą wiedzieliśmy, że chcemy żeby kotek pochodził z jej hodowli. Bardzo dużo udzielonych informacji w sympatycznej rozmowie. Czuło się w niej pasję do tego co robi. Na pierwszym spotkaniu wybraliśmy kotka, poznaliśmy się wzajemnie.Dużym zaskoczeniem dla mnie było, że kotki czy te malutkie, czy te dorosłe był tak oswojone, że w ogóle nie bały się nas. W dniu odbioru kotek po przywiezieniu do domu nie bał się nowego miejsca. Od razu wiedział do czego służy drapak, kuweta. Do dnia dzisiejszego nic nie jest poniszczone przez naszą koteczkę. Dodatkowo dzieci, które do tej pory miały chomiki w ogóle nie angażowały się w opiekę nad nimi. Od kiedy pojawiła się Rossi, dzieci na zmianę dają jej jeść, czyszczą kuwetę, dbają o nią. Wzbudziła w nich poczucie odpowiedzialności. Jednym słowem hodowla Pani Małgorzaty godna polecenia a kotek po prostu super.


11. 05. 2018
 
Powered by Phoca Guestbook